#theendofthefuckingworld czemu to #!$%@? takie smutne :( #seriale
Wszystko
Wszystkie
Archiwum
Majtkizpomponem
via Android- 2
- 4
Obejrzałem #theendofthefuckingworld i jestem trochę zawiedziony, choć to może dlatego, że nastawiłem się na coś innego.
Po pierwsze, 8 odcinków po 20 minut składa się ledwie na film przeciętnej długości i nie bardzo rozumiem, dlaczego w ogóle zrobiono z tego serial. W każdym razie historia opowiedziana jest w bardzo "filmowy" sposób, bez pobocznych wątków, powolnego dojrzewania bohaterów itd. Nie żeby to było coś złego, po prostu nie spodziewałem się tego.
Po drugie, po trailerze oczekiwałem czegoś w rodzaju 7. sezonu #dexter'a w lepszym i może nieco mroczniejszym wydaniu. Tymczasem serial nie jest nawet w 20% tak "szokujący", jak mógł zasugerować trailer. Ot, para zdemoralizowanych (ale nie do końca) nastolatków z niezbyt udanych domów ucieka, pakuje się w poważne tarapaty, ucieka trochę dalej i odkrywa wreszcie, że... No właśnie sam nie wiem. Morału głębszego niż "życie jest ciężkie", "nie licz, że źli ludzie nagle się zmienią i ci pomogą" oraz "kiepskie dzieciństwo może sprawić, że będziesz kiepskim człowiekiem" niestety się nie dopatrzyłem. I może tu właśnie jest największy ból, że mówimy de facto o filmie, a nie serialu. Bo w serialu bardziej mogłyby się liczyć postaci jako takie, dynamika między nimi. Ale w 2,5 godziny trudno zżyć się z bohaterami.
Po pierwsze, 8 odcinków po 20 minut składa się ledwie na film przeciętnej długości i nie bardzo rozumiem, dlaczego w ogóle zrobiono z tego serial. W każdym razie historia opowiedziana jest w bardzo "filmowy" sposób, bez pobocznych wątków, powolnego dojrzewania bohaterów itd. Nie żeby to było coś złego, po prostu nie spodziewałem się tego.
Po drugie, po trailerze oczekiwałem czegoś w rodzaju 7. sezonu #dexter'a w lepszym i może nieco mroczniejszym wydaniu. Tymczasem serial nie jest nawet w 20% tak "szokujący", jak mógł zasugerować trailer. Ot, para zdemoralizowanych (ale nie do końca) nastolatków z niezbyt udanych domów ucieka, pakuje się w poważne tarapaty, ucieka trochę dalej i odkrywa wreszcie, że... No właśnie sam nie wiem. Morału głębszego niż "życie jest ciężkie", "nie licz, że źli ludzie nagle się zmienią i ci pomogą" oraz "kiepskie dzieciństwo może sprawić, że będziesz kiepskim człowiekiem" niestety się nie dopatrzyłem. I może tu właśnie jest największy ból, że mówimy de facto o filmie, a nie serialu. Bo w serialu bardziej mogłyby się liczyć postaci jako takie, dynamika między nimi. Ale w 2,5 godziny trudno zżyć się z bohaterami.
ogladnalem kilka odc ale rak xD
#theendofthefuckingworld
#theendofthefuckingworld
- 7




@alkan: To nie jest serial Netflixa.