Uszatek już od dawna miał ciśnienie na donejty, ale wiadomo - DLR nie pozwalało ich ustawić. Faflunienie na tych, którzy robią lajwy, też świadczyło tylko o jednym: o cholernej zazdrości gonza. No i stało się, dzisiaj będzie próba włączenia stryma z donejtami. Opcje są dwie - albo znalazł jakiegoś przygłupa, który mu to ustawi, albo uszatek ogień pod zbukami odpali, a nie stryma.
A propos przygłupa, to zwróciłem uwagę, że ich się
A propos przygłupa, to zwróciłem uwagę, że ich się















