Leczenie się w Polsce to jakieś XD, dostałem skierowanie od jednego specjalisty do innego, idę do jakiejś poradni gdzie termin wynosi 2 dni, mówię jaki problem, a babulinka "Panie my się takimi rzeczami nie zajmujemy, proszę iść z tym do szpitala", chwilę porozmawiałem z babcią i mówi, że sprawa wydaje się dosyć poważna i żebym zapytał w szpitalu w poradni czy nie przyjmą mnie pilnie. Zachodzę do lekarki w poradni w szpitalu,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach