Leczenie się w Polsce to jakieś XD, dostałem skierowanie od jednego specjalisty do innego, idę do jakiejś poradni gdzie termin wynosi 2 dni, mówię jaki problem, a babulinka "Panie my się takimi rzeczami nie zajmujemy, proszę iść z tym do szpitala", chwilę porozmawiałem z babcią i mówi, że sprawa wydaje się dosyć poważna i żebym zapytał w szpitalu w poradni czy nie przyjmą mnie pilnie. Zachodzę do lekarki w poradni w szpitalu,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jednakenergetyk: Ale przecież na korektę skierowania czy recepty nie czeka się 2 miesiące... W rejestracji załatwią to od ręki.
Co nie znaczy, że to wszystko patola jak ch#j. W moim wypadku było tak, że 30 km jechałem aby dowiedzieć się, że termin na "za pół roku" chyba, że Pani doktor dopisze "pilnie". Polecam polską służbe zdrowia. ~Żanet Kaleta
  • Odpowiedz
@boostasio praca jest, przynajmniej w stolicy, ja znalazłam od razu bez żadnych znajomosci a rozniosłam że 3 cv moze, ale jeśli masz jeszcze jakiś inny pomysł na życie to nie pchaj się w połoznictwo
  • Odpowiedz