Przyjeżdża Kohl do Warszawy.

Wałęsa oprowadza go po Warszawie i pokazuje zabytki.

Kohl powtarza tylko:

-Ja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bartoni: znałem podobny żart z niemiecką turystką w polskich górach, która wpadła w zaspę i którą dosiadł wyposzczony baca. Kiedy zaczęła krzyczeć "Ja, gut!" baca zapiął rozporek i odszedł, bo "gdzie on głupiemu babsku znajdzie jagody w zimie".
  • Odpowiedz
O, albo to:

M----n, meksykanin, i arab jadą samochodem.

Kto prowadzi?

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach