Stranger Things 3...

To już chyba standard w naszych czasach, najpierw przygotujesz długo i starannie sezon 1.. masz świetne pomysły, wizje, chcesz stworzyć wartością sztukę.

Potem przychodzi sukces, w wielu przypadkach morderca weny ale odciąć kupony trzeba, management zaciera lapska.

Tak oto mamy sezon 3 z poziomem identycznym do sezonu 2..
Teenage drama z kiepskim zakończeniem, serial do reszty obdarty z tajemniczej otoczki równoległego wymiaru.. mamy za to sztampowych(złych Rosjan.. ahh Ci
@bezduchy: wut? Drugi sezon próbował naśladować pierwszy i wyszedł klops,trzeci sezon zmienił "stylistyki" na hołd lat 80 (zimna wojna,filmy i wiele znanych marek w tym new coke) i wyszło zaskakująco dobrze.

,średniej jakości humor który czasami wpisuje się w klimat jak pięść do nosa(never ending story....)

większość głównej obsady to dzieciaki więc humor temu odpowiada, dziwnie wyglądałyby żart rodem z monty pythona.
Obejrzałem do końca Stranger Things. Wszedłem w tag już bezpieczny i co widzę? Co chwilę "pomysły się wyczerpały". xD

A to niby dlatego, że we wszystkich sezonach głównym punktem fabularnym była czerwona #!$%@?, z której potwory wychodzą. No ciekawe - brama między światami, rządy mocarstw i tajne ugrupowania próbujące ją wykorzystać i zbadać. A tam, olać. Takie narzekanie jak na to, że w każdym Obcym próbują zabić obcych, albo w Predatorze uciekają
@Odgrzanka Czekam kurcze bo serial ma to coś. Od 1 do 5 w nocy oglądałem 6 odcinków i na wieczorek zostawiłem dwa ostatnie odcinki.
Co do Jima. Po tych pierwszych napisach końcowych kiedy tych dwóch rusków losowalo więźnia na pożarcie to po wybraniu pierwszych drzwi do celi powiedział, że Amerykana ma zostawić. Wiec to może być on i możesz mieć rację. Jednak dziwne też, żeby on akurat przeżył kiedy reszta, która się