Przyszły wakacje i znów się zaczyna. Jakieś gimbusy jeżdżą crossami w tę i z powrotem po lesie nieopodal mojego domu. Nie rozumieją #!$%@?, że straszą zwierzęta, często tym samym zabijają. Niektórym z tych zwierzątek grozi wyginięcie, ale to dla nich mało. Postanowiłem sam zająć się sprawą. Skoro dla nich nic nie znaczy życie innych, to dla mnie ich życie też nic nie znaczy. Kupiłem 20 m metalowej żyłki. Porozwieszałem w strategicznych miejscach.
Jakieś gimbusy jeżdżą w tę i z powrotem po lesie nieopodal mojego domu krosami. Nie rozumieją #!$%@?, że straszą zwierzęta, często tym samym zabijają. Niektórym z tych zwierzątek grozi wyginięcie, ale to dla nich mało. Postanowiłem sam zająć się sprawą. Skoro dla nich nic nie znaczy życie innych, to dla mnie ich życie też nic nie znaczy. Kupiłem 20 m metalowej żyłki. Porozwieszałem w strategicznych miejscach. Może jak któremuś łeb urwie, to