@CulturalEnrichmentIsNotNice: Też takie myśli. No i nie tylko w kontekście takiego relaksu z kimś, ale ogólnie życia.
Po co się starać i walczyć o lepsze zarobki i poprawiać sytuację życiową, jeśli się jest samotnym człowiekiem, który zapewne nikogo nie znajdzie?

Jeszcze jak się ma znajomych to można się spotkać, ale dorośli jesteśmy. Wszyscy się rozjechali, mają swoje życia i takie spotkanie raz na rok mogłoby być, a partnerkę byś miał
  • Odpowiedz
@CulturalEnrichmentIsNotNice: fajnie mieć cykliczne przyzwyczajenia. Ja w okolicach września odpalam maraton Friendsów. Będzie od studiów jakoś 2006/7 rok. Szukaj pozytywów, nawet prozaicznych, nikt Ci nie gada podczas seansu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz