@thus: Oj stary dokładnie to samo przechodziłem tydzień temu. Z tym że ja jeszcze nie czytałem Władcy Pierścieni, więc klin w postaci Silmarillionu już wjechał, potem Hobbit, a potem cały LOTR. Myślę, że do kwietnia, może nawet maja mam co czytać.

Świetny ten Wiedźmin był, nie zapomnę go nigdy. Mi się natomiast bardziej od samej sagi podobały zbiory opowiadań, szczególnie Ostatnie życzenie. To z Nivellenem mi r-------o łeb. Sapkowski to
  • Odpowiedz
@thus:
,,Ogromny, zalewający mnie żal.
A potem pustka i nicość.
Najchętniej zwinąłbym się w kłębek i zapłakał.
Mam wrażenie jakbym ponownie przeżywał rozstanie z miłością z dawnych lat.''

Mam to samo za każdym razem jak powracam, r-------y jestem psychicznie przez parę dni po skończeniu sagi...
  • Odpowiedz
@Dziadekmietek: Jest dokończenie historii może tam będzie coś więcej. Nie czytałem jeszcze. Książka to drugie spojrzenie na planetę Ksi. Napisana na podstawie zarysu który pozostawi Zajdel.
  • Odpowiedz
@spinel: Pamiętam, że jak to czytalem, to sposób sportretowania bohaterów zrzucałem na to jak w chińskiej kulturze traktowana jest jednostka - jaka zębatka w maszynie. Zdawało mi się, że każdy widział siebie jako bohatera drugoplanowego w swojej własnej historii.
  • Odpowiedz
@warius: Niestety (a właśnie jestem w połowie trzeciego tomu) później trochę się psuje.

Lektura zaczyna się dłużyć. I mimo chęci poznania zakończenia historii nie wiem czy dam radę (bo jednak nie są to czytadła po 200-300 stron).

Coś co kiedyś było miłą ciekawostką - w tym wypadku opisy lokalizacji obiektów we wszechświecie - staje się powoli nużące.

Kolejny ze smaczków teksty w stylu: "na szczęście udało mu się uciec, jeszcze
  • Odpowiedz