#anonimowemirkowyznania Mam znajomą ze studiów, która strasznie mi się podobała, ale nigdy nie miałem odwagi zagadać (nieśmiałość here). Po roku od czasu kiedy przestaliśmy się widywać (skończyłem studia) ona do mnie napisała w jakiejś sprawie i tako to wyszła z inicjatywą umówienia się na kawę/p--o. Powiedziała, że koniecznie musimy się umówić i napisze do mnie po majówce bo teraz jest zapracowana. No i co... Nie napisała. Aczkolwiek polajkowała mi ostatnio
@SamiecAlfa: Cienias. Ja w takich sytuacjach łapię laskę za włosy, przyciągam jej głowę do siebie i mówię na ucho: Podobasz mi się, nie s------l tego. I już jest moja