Z powodu meczu - wyszło błądzenie pomiędzy spożywającymi trunki, ciągającymi psy, strażą miejską, krzakami, skwerami, rozgrzewka wypadła gdzieś w środku plantów wzbudzając kosmiczne zainteresowanie i zdziwienie postronnych. Szkoda gadać. Frekwencja też dzisiaj nie dopisała. Całe szczęście, że ostatnie 15 minut porobiliśmy chociaż sprint na 100 m kawałku zewnętrznego tartanu.
@JokerLine: Hehe skąd ja to znam takich co się chcą ścigać. Z resztą ostatnio walczę żeby dobiec do końca a tu mnie mija taki z tempem 5:00 min/km i patrzy na mnie i sobie pewnie myśli co tak wolno. hłe hłe hłe :D