Nam powrutowcom trudno się ustosunkować do słów Buttona, z jednej strony słusznie tłumaczy ze jezeli Robert bedzie odstawal to nic w tym dziwnego i i tak sobie super radzi. Z drugiej mówi ze Robert aktualnie jest na takim etapie kariery ze za kółkiem bolidu jego głównym celem jest "fun" - z tym akurat nie możemy się zgodzić wierząc w #rk2022...
#f1
Robert jest na Zandvoort, prowadzone są rozmowy, ma wsparcie jednak nie ma żadnych gwarancji. Wóz albo przewóz, telefon do przyjaciela niekoniecznie menadżera, pieniądze na stół nigdy pod. Zaufanie to podstawa

,,gdybym w 2019 roku dysponował takim samochodem jak Alfa to pewnie nadal byłbym w F1 kierowcą wyścigowym"

Nierówne samochody, nieszczęsna kierownica... George jesteś świetnym kierowcą, gdyby w Belgii normalny wyścig się odbył wygrałbyś kwalifikacje, ale to Robert znalazłby się na podium. Niestety
@Gentleman_Adrian: Jest tez taka teoria że Alfa Ferrari jest bardziej potrzebna niz kiedykolwiek. Przy ograniczonych testach w tunelu, testach na torze i budżecie to Alfa może wynegocjować kto zasiądzie w fotelu nr 2. Kasa orlenu plus bobry kierowca.
  • Odpowiedz
Fred woli się bawić w wielką politykę, patrzy wyłącznie przez pryzmat ART kiedy Sauber to sprawa pobieżna. Dodatkowo dochodzi do tego osobista vendetta, ART nie był zadowolony po tym jak Robert odszedł z DTM i zerwał z nimi współpracę raptem po jednym sezonie - możecie pisać ze francuska mafia nie istnieje, ale nie ma nic gorszego od niezdecydowanego faceta. Nie ma również wątpliwości że w historii Saubera ważniejszy jest Robert który jako