Mówi się, że jeden obraz to 1000 słów... a na załączonym zdjęciu widać miliony pitów i landów, które w zależności od strefy płyty kodują zupełnie coś innego. W jednej części to czysty sygnał cyfrowy, a w drugiej – stuprocentowy analog.
To niezwykłe spotkanie dwóch technologii odległych o dekadę, zamknięte na zwykłej, 12-centymetrowej płycie CD Video (tak, CD Video, a nie Video CD / VCD!).
Jak to dokładnie działało?
To niezwykłe spotkanie dwóch technologii odległych o dekadę, zamknięte na zwykłej, 12-centymetrowej płycie CD Video (tak, CD Video, a nie Video CD / VCD!).
Jak to dokładnie działało?





Sam odtwarzacz łatwej drogi ze mną nie miał – kupiłem go jako uszkodzony z UK, więc przed pierwszym seansem czekała mnie walka. Na szczęście brytyjski sprzedawca spakował go w miarę pancernie, kurierzy nie rzucali paczką zbyt mocno, a szybka regulacja „na oko” wsparta instrukcją serwisową i śrubokrętem