Boże jak ja chciałbym dostawać bakaliowe... W poznaniu zmienili i zamiast dawać Goplane to teraz jest Wawel co to nie za dobre som te czekolady.. :/
  • Odpowiedz
Oddałem krew. Wyszedłem. Z RCKiK. Z daleka widziałem dziewczynę ktora oddawała krew w tym samym momencie co ja. Siedziała na murku przy stacji krwiodawstwa. Wstała... Weszka za bramkę...
Z daleka widziałem jak jej głowa upada na kostkę brukową. Zemdlała...
Zapewne miało to być standardowe oddanie krwi a skończyło się rozbitą głową.

Przechodziłem obok niej gdy wychodziłem ze stacji krwiodawstwa. Nic nie wzbudzili moich podejrzeń :(

Gdy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@klik34: idź, idź. Mi wykryli jakiś problem z wątrobą, musiałem alko i inne takie ( ͡° ͜ʖ ͡°) odstawić na jakiś czas. Ale wyleczyłem i teraz co jakiś czas oddaję krew.
  • Odpowiedz
119 000 - 450 = 118 550

Po dłuższej przerwie od oddawania krwi (ostatni raz oddawałem pod koniec marca br) wypadałoby oddać znowu krew. Nadarzyła się okazja i dzisiaj poszedłem więc do "wampira" stojącego na Dworcu PKS. Cóż... I tak miałem iść. ;)

Przebieg wizyty... Cóż - standard: wypełnienie kwestionariusza, sprawdzenie danych, pobranie próbki z palca (od pierwszorazowych biorą "normalnie"), wizyta u lekarza, pożywne śniadanie w postaci wafelka i puszki coca-coli, by nastąpił ten
N.....d - 119 000 - 450 = 118 550



Po dłuższej przerwie od oddawania krwi (ostatni ...

źródło: comment_dr7nd9OoZNJ6oZEYV8wQ4LzPazjLSqR5.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzikiwonsz: Akurat wtedy to osocze ode mnie brali. :P Co chwila były komunikaty, że nie chcą mojej grupy krwi więc musiałem zadowolić się tylko oddaniem osocza.

Swoją drogą pierwszy raz wtedy oddawałem osocze.
  • Odpowiedz