Do fabryce w Grove przyjechał George Russell - bożyszcze brytyjskich fanek, a w wolnych chwilach junior Mercedesa i kierowca zespołu Williams. Okazało się, że przyjechał jako ostatni. Według planu dnia, dzisiaj miała odbyć się sesja zdjęciowa z nowym bolidem. Jednak zamiast na plan zdjęciowy to został zaprowadzony do pokoju szefowej. Pierwsze co zobaczył George po przybyciu na miejsce, to były obcisłe spodnie Roberta - kolegi z zespołu, w których pięknie uwydatniały się
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach