# 364 #pratchettnadzis

Wszystko, co istnieje, pragnie żyć. Na tym właśnie polega cykl życia. To jest energia, która napędza ogromne, biologiczne pompy ewolucji. Wszystko stara się wspiąć wyżej, używając pazurów, macek, czy zwyczajnie pełzając do kolejnej niszy, aż wreszcie dostaje się na sam szczyt - który, prawdę mówiąc, jakoś nigdy nie wydaje się wart tego wysiłku.

Kosiarz
Wołam zainteresowanych (307) z listy pratchettnadzis
Możesz zapisać/wypisać się klikając na nazwę listy.

Dodatek wspierany przez Cebula.Online

Masz problem z działaniem listy? A może pytanie? Pisz do IrvinTalvanen

! @Meyru @Zwanek @tigitall @Drill @10minutzagodzine @Kavelach @niegadaj @malinowomalinowa @fiszu @bangshespregnant @szkarlatny_leon @PilariousD @Pan_Maruda @wygibus @kosa1410 @lejen @zwyklynick @lukiop @gizmo1231 @vateras131
# 362 #pratchettnadzis

A potem pojawił się Młody Sam. Z początku wszystko układało się świetnie. Niemowlak był… no, jak niemowlak: bezwładna głowa, odbijanie po jedzeniu, niezogniskowany wzrok, całkowite uzależnienie od matki. Aż nagle, pewnego dnia, syn odwrócił się i spojrzał wprost na Vimesa oczami, które dla ojca błyszczały mocniej niż wszystkie latarnie świata. I w życie Sama Vimesa potężną falą wlała się trwoga. Cała ta radość, całe szczęście… Z pewnością wszechświat nie
# 361 #pratchettnadzis

Ona jednak wiedziała to, czego one nie dostrzegały - przejrzała ją na wylot. Książka kłamała. No, może nie tak dokładnie kłamała, ale przekazywała prawdy, których człowiek wolał nie znać: tylko błękitnookie blondynki mogą zdobyć księcia i nosić skrzącą się koronę. To jest wbudowane w świat. Gorzej, jest wbudowane w kolor włosów. Rude i brunetki w krainie opowieści niekiedy dostają poważniejsze role, ale jeśli ktoś ma włosy takie brązowe w
# 360 #pratchettnadzis

- Kto cię tu przysłał?

- Odkrył mnie mistrz Soto. Uznał, że mam talent.

- Marco? Ten, który ma wszystkie włosy?

- Właśnie. A myślałem, że reguła nakazuje wszystkim mnichom golić głowy.

- Och, Soto twierdzi, że jest całkiem łysy, ale pod włosami - odparł Lu-tze - Mówi, że włosy to oddzielna istota, która tylko przypadkiem żyje na jego głowie.

Złodziej czasu
# 356 #pratchettnadzis

Ubierał się na czarno. Nie była to czerń szczególnie imponująca, jaką nosili najlepsi skrytobójcy, ale poważna, trochę wytarta czerń człowieka, który rankiem nie chce marnować czasu na zastanawianie się, co włożyć. A trzeba by wstać naprawdę wcześnie, żeby być na nogach przed Patrycjuszem; rozsądniej byłoby w ogóle się nie kłaść.

Straż! Straż!
@Meyru: Wiem, że tag obserwuje się dla przyjemności, w koncu jestem tu praktycznie od początku, ale nie rozumiem chwalenia się co wpis kto był pierwszy, co to za różnica? xD
Swego czasu był użytkownik podniecający się przez bodajże trzy wpisy, że wbił się przed wołaniem, no naprawdę gratulacje xD
A czyta się i idzie dalej bo co sie ma robić? Czytać "pierwszy oneoneone" po raz trzysetny? ( ͡° ͜ʖ
# 355 #pratchettnadzis

Babcia przygryzła wargę. Nie bardzo wiedziała, jak ma się zachować w stosunku do dziecka. Dzieci uważała - przy tych rzadkich okazjach, kiedy w ogóle o nich myślała - za coś pośredniego między ludźmi a zwierzętami. Znała się na niemowlakach: z jednego końca trzeba lać mleko, a drugi utrzymywać w czystości. Dorośli są jeszcze łatwiejsi, bo sami się karmią i myją. Ale pomiędzy jednymi a drugimi istniał świat, którego nie
# 353 #pratchettnadzis

Rincewind umiał wołać o litość w dziewiętnastu językach i po prostu wrzeszczeć* w kolejnych czterdziestu czterech.

*To ważne. Niedoświadczeni podróżnicy mogą przypuszczać, że "Aargh!” jest wyrażeniem uniwersalnym, jednak w beTrobi oznacza to "Wielce radosne”, w Howondalandzie natomiast rozmaicie: albo "Chciałbym zjeść twoją stopę”, albo "Twoja żona jest wielkim hipopotamem”, albo też "Witam, myśli pan Fioletowy Kot”. Pewne plemię zyskało przerażającą reputację okrutników tylko dlatego, że jeńcy krzyczą - ich
@Meyru a to na pierogi :

Mąkę łączę z solą, olejem i ciągle mieszając z mikserze z hakiem lub ręcznie na stolnicy dodaję po trochu bardzo gorąca wodę. Jeśli robicie ręcznie trzeba uważać, żeby się nie poparzyć! Wyrabiam gładkie, elastyczne ciasto łatwo dochodzące od ręki. Przykrywam ściereczką i pozostawiam na 10-15 minut, aby odpoczęło.