# 462 #pratchettnadzis
To nie była zwyczajna apokalipsa. Tych zawsze było sporo - małe apokalipsy, niekompletne apokalipsy, fałszywe apokalispy, apokryficzne apokalipsy. Większość z nich zdarzała się za dawnych czasów. Kiedy świat - w sensie "koniec świata" - często był obiektywnie nie bardziej rozległy niż kilka wsi i polana w lesie.
Wszystkie te małe światy się skończyły. Zawsze jednak istniało jakieś "gdzie indziej". Przede wszystkim zawsze był horyzont. Przerażeni uciekinierzy przekonywali









Zawsze to trwa trochę dłużej kiedy musi zawołać z konta @MirkoListy Tego niestety nie obejdziemy.