Dostałem dziś telefon z okręgowego inspektoratu pracy. Mój były pracodawca w postaci kobiety sztuk jeden oraz jej rodziny, rozpłynął się w powietrzu! Nieodebrane przedsądowe wezwanie do zapłaty, które wysłałem na początku miesiąca, to mały pikuś. Okazało się, że ludzie z OIP nie byli w stanie przeprowadzić kontroli. Dlaczego? Po pierwsze korespondencja tradycyjnie nieodbierana, a po drugie drzwi zamknięte na głucho! Siedziba firmy mieściła się w prywatnym mieszkaniu. Teraz tam nie ma nikogo.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@powazny:

Tak btw. skoro i tak już nie da się znaleźć zapewne pracodawcy to pamiętaj o funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych (czy jak to się tam zwało). Poszukaj sobie, przedzwoń do wojewódzkiego urzędu pracy to Ci wszystko wyjaśnią.
  • Odpowiedz