Wśród ciemności, pozornie opuszczony przez Boga, Chrystus wypił do dna kielich ludzkiej niedoli. W tych strasznych godzinach wielkim oparciem była dla Niego aprobata udzielona Mu przez Ojca. Znał Go dobrze; pojmował Jego sprawiedliwość, miłosierdzie i wielką miłość. Łączyła Go z Nim wiara, a największą Jego radością było posłuszeństwo boskiej woli. I gdy w pokorze oddał się Bogu, poczucie utraty łaski Ojca minęło. Przez wiarę Chrystus zwyciężył.
E.G.
E.G.

W Ogrodzie Getsemane Jezus powiedział:
„Smutna jest moja dusza aż do śmierci” – Mt 26:38; Mk 14:34 (fragmenty podane pod treścią komentarza).
A na krzyżu zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?” – Mt 27:46