Wśród ciemności, pozornie opuszczony przez Boga, Chrystus wypił do dna kielich ludzkiej niedoli. W tych strasznych godzinach wielkim oparciem była dla Niego aprobata udzielona Mu przez Ojca. Znał Go dobrze; pojmował Jego sprawiedliwość, miłosierdzie i wielką miłość. Łączyła Go z Nim wiara, a największą Jego radością było posłuszeństwo boskiej woli. I gdy w pokorze oddał się Bogu, poczucie utraty łaski Ojca minęło. Przez wiarę Chrystus zwyciężył.

E.G.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@atteint: Skąd można wiedzieć, co Jezus czuł i myślał? Nie powinno opierać się na domysłach, ale na świadectwie Pisma i objawieniu Ducha Świętego. Biblia ukazuje wiele fragmentów, które odsłaniają wewnętrzne przeżycia Jezusa, szczególnie w chwilach największego cierpienia.

W Ogrodzie Getsemane Jezus powiedział:
„Smutna jest moja dusza aż do śmierci” – Mt 26:38; Mk 14:34 (fragmenty podane pod treścią komentarza).
A na krzyżu zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?” – Mt 27:46
  • Odpowiedz
Chrystus przyrzekł swemu Kościołowi zesłanie Ducha Świętego i to przyrzeczenie w równej mierze dotyczy tak nas, jak i pierwszych Jego uczniów. Spełnienie tego przyrzeczenia, podobnie jak i innych, było obłożone pewnymi warunkami. Widzimy stale ludzi wierzących i powołujących się na obietnicę daną przez Pana; rozprawiają oni o Chrystusie oraz o Duchu Świętym i nie otrzymują niczego w zamian. Dzieje się tak dlatego, że ludzie ci nie potrafią podporządkować swoich dusz przewodnictwu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówiąc o Duchu Świętym, Jezus powiedział: “A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie”. Głoszenie Słowa Bożego nie może przynieść żadnego rezultatu, jeśli procesu tego nie będzie wspomagała stała obecność Ducha Świętego i Jego rada, bowiem jest On jedynym skutecznym nauczycielem prawdy Bożej. Prawda zachowuje swoje ożywcze i przekształcające działanie tylko wtedy, kiedy wnika do serca za pośrednictwem Ducha Świętego. Dla wielu znana jest litera Słowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pismaegwhite #wiara #chrzescijanstwo #balwochwalstwo

Nie wszyscy ludzie tamtych czasów byli bałwochwalcami w pełnym znaczeniu tego słowa. Wielu uważało się za czcicieli prawdziwego Boga. Utrzymywali, że ich bożki są wyobrażeniem bóstwa i że przez nie ludzie mogą posiąść lepsze zrozumienie boskiej istoty. Ta grupa ludzi jako pierwsza odrzuciła to, co głosił Noe. Starali się przedstawić Boga za pomocą materialnych przedmiotów, ich umysły były zaślepione co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@NieDlaWykopka:

Każdy z tych nurtów, w tym adwentyzm, ma swoich założycieli, którzy nie byli W. Millerem.

Tak, ale korzeń jest ten sam. Cały ruch ADS jest oparty na gnozie wolnomularza.

u ADS nie ma czegoś takiego jak
  • Odpowiedz
@korell: wypaczasz fakty, czytasz rzeczy wyciągnięte z kontekstu, opinie pisane przez ludzi uprzedzonych i na podstawie takich wypaczonych źródeł osądzasz, "że jest to fałsz".
  • Odpowiedz
Uwaga, robię tag do fragmentów pism Ellen G. White, jakby ktoś nie chciał tego oglądać -> #pismaegwhite

Kain nienawidził brata i pozbawił go życia nie dlatego, że Abel uczynił coś złego, ale "ponieważ uczynki jego były złe, a uczynki brata jego sprawiedliwe". 1 Jana 3,12. Tak samo we wszystkich wiekach grzeszni nienawidzili tych, którzy byli lepsi niż oni. Życie posłuszeństwa Abla i jego niezłomna wiara były ciągłą naganą dla Kaina.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach