Kusi wrzucić Boba Rossa, ale to jednak remix i chyba nie do końca się liczy. Jest parę piosenek, które mnie motywują w każdy poranek. Sprawiają, że zamiast przybity sunąć do tramwaju idę energicznym krokiem pogwizdując oczekując świetnego dnia. Inna sprawa, że zazwyczaj oczekiwania nijak się mają do rzeczywistości.
Kontynuując, wrzucam tutaj piosenkę, która podniosła mnie na duchu w naprawdę beznadziejnych momentach. Można się dziwić,
Heeej, wczoraj nie było wrzuty bo miałem podły dzień, a przyszedł do mnie kot jak leżałem, położył się na mnie kategorycznie zabraniając mi wstać, więc po prostu poszedłem spać. Nadrabiam więc w to piękne popołudnie. W sumie krótkie piosenki to śmieszna sprawa, bo mało zespołów takie robi. Znaleźć coś poniżej minuty to ciężka sprawa. Chociaż nawet The Beatles zamieścili na Abbey Road krótki utwór Her Majesty Ja
Kwintesencja grungowego stylu, melodyjnych refrenów i krótkich spodenek nakładanych na kalesony xD Nie powiem ma to wciąż swój urok. Właśnie wznowiona jest ich płyta. To Temple of the Dog, dzieciaczki :) #muzyka #rock #grunge #pearljam #soundgarden #gimbynieznajo #90s
@Chris_Cornell: już myślałem, że coś popsuli a ja nie widziałem. Wiesz co, to jest jeden z niewielu zespołów, którego albumy studyjne można w zasadzie sobie odpuścić i zatopić się całkowicie w bootlegach :)
Dzień 10 - Piosenka z jednego z twoich ulubionych albumów
Powracamy do Pearl Jamu. Pomijając fakt, że w zasadzie większość ich albumów mógłbym zaliczyć w poczet moich ulubionych, to dwa ostatnie są arcymistrzostwem. "Lightning Bolt" i "Backspacer" są w mojej topce albumów, nie ma tam pojedynczej piosenki, przy której stwierdziłbym "a, skipnę to, bo nudne" (może za wyjątkiem Future Days, które czasem zdarza mi się pomijać).
Kolejny wieczór i kolejna propozycja, a co tam, też polecę jakąmś znaną marką ( ͡°͜ʖ͡°) Sporo osób zna Pearl Jam, sporo uwielbia i szanuje za ich dyskografie albo poszczególne albumy oraz jedno z tych zajebistych grunge'owych koncertów unplugged. I właśnie chciałbym tu zapodać kawałek z Unplugged, który niestety troszkę utonął w morzu innych majstersztyków z "Ten", a który ma u mnie specjalne miejsce, za tą melancholijność
@bajbuss: @wolfisko666: wymieniliście bardzo dobre płyty, ja jednak najbardziej kocham chyba Binaural. Zaś po Avocado płyty PJ stały się dla mnie nie do słuchania..