@Nemo24:
Na kasetach wypożyczał się nawet lepiej tzn. dłużej był po premierze vhs na topie niż "Nikita". Był z USA, a to w tamtych czasach przeważało nad f. francuskim - zwłaszcza jak ktoś chciał bardziej film akcji.
Nazwisko Besson, ani występ J. Reno jeszcze nie były magnesem, i do Nikity nie przyciągały.
A "Nina" była "Made in Hollywood" i to był atut.
Dopiero lata później "Nikita" stała się klasykiem, a amerykański
  • Odpowiedz