#nowaekonomia #ekonomia

Hehe właśnie poznałem nową definicję gospodarki i ekonomii.

Podstawą gospodarki jest konsumpcja więc to co napisałeś to coś zupełnie odwrotnego do rzeczywistości . Społeczeństwo bogate napędza gospodarkę konsumując zarobione pieniądze , więc nie jest tak że jeśli firma która wydaje więcej na pensje nagle się rozpadnie . Ruch pieniądza jest taki że tak czy inaczej te pieniądze wracają . Bo jeśli ja pracuje powiedzy w MC
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lewactwo: Każde uproszczenie można sprowadzić do absurdu. Firmy (jako ogół) muszą wyważyć wiele rzeczy, a nie operować na skrajnościach. Jeżeli firma całe pieniądze przeznacza na pensje dla pracowników, to źle, bo w razie jakichkolwiek zmian (np. droższe paliwo) nie ma żadnych oszczędności, więc musi obciąć pensje pracownikom, którzy i tak są źli, bo paliwo podrożało a oni zarabiają mniej. Jeżeli natomiast założymy, że firmy płacą pracownikom absolutne minimum, to zarzynają
  • Odpowiedz
@lewactwo: To o czym piszesz to coś na kształt keynsesizmu i ogólnie ma sens (przynajmniej ja powoli zaczynam być keynsistą:-)).

Wydaje mi się, że myślisz w skali mikro - czyli samego przedsiębiorstwa - z jego perspektywy należy minimalizować koszty, czyli płacić jak najmniej. Jednak w skali makro jest to dewastacja gospodarki, pieniądze wydane przez twoich pracowników to zysk i napęd dla reszty firm. Jeżeli inne firmy mało płacą to dla
  • Odpowiedz