jak jeszcze raz napadnie mnie mysl, zeby samemu naprawiac migawke i wymieniac listki w Copalu, to chyba sobie sam po pysku nastrzelam. Nic dziwnego, ze serwis producenta potrafi wziac za to pare tysiecy. Zaczepy mniejsze niz szpileczka, nic nie widac, a jak sie troszeczke cos poruszy, to wszysto sie wysypuje i trzeba od poczatku.
Ale frajda po naprawie jest spora, no i slownictwo znacznie bogatsze po nieustannych wiązkach przeklenstw, o ktorych sie
dzikireks - jak jeszcze raz napadnie mnie mysl, zeby samemu naprawiac migawke i wymie...

źródło: comment_1629349742NhetYL4qgFH5cKmVjmyZQ9.jpg

Pobierz
@Zerp: platki migwki byly wkurzajace, ale mechanizm wyzwalacza pod spodem i lutowanie kabelkow srednicy wlosa to byla dopiero masakra. (naprawialem migawkę elektroniczną)
  • Odpowiedz