Jak to z upadkami bywa, tak i tym razem udało mi się odbić od dna. Wyciągnąłem trochę wniosków z moich porażek i jestem zadowolony. Zrobiłem dzisiaj pełnoprawny, dobry utwór. Zarówno brzmieniowo, jak i kompozycyjnie wyszedł mi on dobrze, co było mi W P---E potrzebne.
@oggy1989: czarna femme fatale zawsze spoko ;) P.S. - numer ze zdejmowaniem maski z grubasa w lotniczym kiblu zawsze mnie rozwalał - niby każdy ma szanse...oh wait - wcale nie.
Sash - Ecuador