"Nicht nicht gar nicht". Piw wrzeszczy i warczy jak disneyowska Zła Macocha. #musical


"Wenn Ich tanzen..." Pia warczy na Uwe, a ten za to na zakończenie wali ją otwartą dłonią w potylicę. Tres romantique. #musical

Jedynym, który poprawia mi humor jest Lucheń. #musical

Ta inscenizacja jest jak Upiór po 400 spektaklach: aktorzy odbębniają swoje zadanie, choc woleliby być gdzie indziej. Nawet Pia. #musical

A teraz Uwe zachrypł i zawył tak koszmarnie, że aż się skurczyłam na krześle. Jezu ratuj. #musical

To... jest... bolesne. On się stał parodią samego siebie. #musical

I dlaczego mam wrażenie że w każdej kolejnej produkcji Eli Uwe ma wyższe obcasy? We Frankfurcie chyba wyjdzie na szczudłach. #musical

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Uwe rechocze, tak, jakby miał zaplakać i macha przy tym rączką, symulując że ciągnie za sznur od dzwonu. #musical

A teraz dali takie stroboskopy, że mnie od migania zemdliło #musical

Arcybiskup mający udzielić ślubu, idzie wężykiem. #musical

Franz wyznaje miłość Sissi stojąc na dwugłowym orle, pośrod krajobrazu industrialnego. Matko. Mój zmysł estetyki szlocha w kącie. #musical

Cesarz pozznaje Sissi, obserwowany przez dwie, gigantyczne i psychodeliczne czaszki jeleni, łypiące ze ściany za nimi. Ktoś tu miał bad tripa po kwasie #musical

Nie mogę. No nie mogę. Ta choreografia jest po prostu ciężko p----------a. #musical

W gabinecie Franza Josefa mamy bal paralityków. Czy osoba odpowiedzialna za choreografię też się grzybków nażarła? #musical

Operator tej kamery jest debilem. Na jakie prącie mi zbliżenie dekoracji? #musical

Baunsująca rodzina Wittelsbachów mnie zaraz wykończy. #musical

A teraz wszyscy kicają po scenie, jakby się grzybków polerowanych nażarli. Kto to reżyserował? #musical

Pia gra jakoś... dziwnie. Jakby była wściekła. #musical

Gigantyczny rękaw na cały ekran. Miodzio. #musical