"kup miejsce nam morzem i sprzedawaj" - mówili - "będzie fajnie, dużo ludzi, zrobicie więcej niż na sklepie internetowym" - mówili
Wiatr tak szarpie namiotem, że jeszcze kilka mocnych dmuchniec i namiot pofrunie, a ja zmoknę- mocowania do podłoża już zaczęły puszczać. Pozdrawiam Was Mircy znad morza.
Dopadła mnie dzisiaj jakaś katastrofa atmosferyczna. I pomimo przygotowania (posiadałam sprzęt typu #parasol) jestem cała zlana okrutnym deszczem. Parasolka postanowiła wygiąć się na drugą stronę i zbierać deszczówkę zamiast przed nią ochraniać, a buty nasiąkły jak gąbka. Wiatr targał mną i moimi włosami na wszystkie strony, a błyskawica strzeliła niedaleko. Śmierć niemal zajrzała mi w oczy O.O Super musiałam wyglądać robiąc zakupy na obiadokolację -_-