#malowaniew30dni Dzień 1
Niemal całkowita porażka, ale i tak jest fajnie.
Ustawiłem najmniejsze płótno, odkręciłem farby, wycisnąłem trochę na paletę, wziąłem pędzel w rękę i myślałem, że po prostu wystarczy mazać, a wszystko będzie wyglądało dobrze. A nie wyglądało.
Chciałem zrobić taki ładny gradient z poradnika na youtubie, ale tak samo jak przy rysowaniu, okazało się, że szczegóły mają największe znaczenie. Nie można "po prostu mazać", trzeba mazać w określony sposób,
Niemal całkowita porażka, ale i tak jest fajnie.
Ustawiłem najmniejsze płótno, odkręciłem farby, wycisnąłem trochę na paletę, wziąłem pędzel w rękę i myślałem, że po prostu wystarczy mazać, a wszystko będzie wyglądało dobrze. A nie wyglądało.
Chciałem zrobić taki ładny gradient z poradnika na youtubie, ale tak samo jak przy rysowaniu, okazało się, że szczegóły mają największe znaczenie. Nie można "po prostu mazać", trzeba mazać w określony sposób,



Zacząłem z formatem 30x40. Chciałem zacząć jakiś pejzażyk. Tym razem spróbowałem tylko z czarną i białą farbą i na początku wyszło nawet niezłe tło.
http://i.imgur.com/6PYpLnB.jpg
Potem
źródło: comment_k0SxCKX7raOxHa6JXc0Syi1Y256O1m0K.jpg
Pobierz