@Oak_: solówki rzeczywiście miał rzadkie, może ta jest nawet jedyną. Jednak pan Łapiński często dołączał się do pozostałej dwójki jako trzeci głos, w tych momentach pewnie mogłeś go słyszeć i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.
  • Odpowiedz
@riss: Lapinskiego mozna bardzo czesto uslyszec w refrenach. Zawsze lubilem jak sie wlaczal, bo nadawal niesamowitego dynamizmu refrenom, zwlaszcza to jego delikatne R i sklonnosc do "przesadnego" spiewanie, podbijania dzwiekow, wkladania ogromu serca.
I dlaczego nie tagujesz Gintrowskiego ;(
  • Odpowiedz