Trochę bawi mnie podejście (po fakcie) niektórych polityków czy publicystów, twierdzących, że #wipler powinien zostać w PiSie. Zdarzenia z Mazowieckiej raczej nie planował z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, jednak można być pewnym, że zostałby w trybie natychmiastowym wyrzucony z partii, nawet nie ze względu na występek, a swoistą czystość zakonną, którą stara się zachować/pozorować PiS. Wcześniejsze odejście wyszło mu paradoksalnie na dobre. W tamtym okresie bardziej "pogardzanym" politykiem w sąsiedztwie poglądów był
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Reality: właśnie to, że ma rację typek spowodowało, że posmutniałem... Człowiek tyle się stara, nawet czasem coś mądrego powie, zauważa mnóstwo nieścisłości. I go k---a Hitler wykończył jak 6 mln Żydów.
  • Odpowiedz
Wierzę w jednego Krula, Stworzyciela polskiej prawicy i w Przemysława Wiplera, Syna Jego bynajmniej Niejedynego, Pana naszego, który z Krula jest zrodzony przed wszystkimi kucami, umęczon przez policjantów pod warszawską Enklawą, przez dziesięciu skopan i zgazowan, wstąpił na izbę i drugiego dnia zmartwychwstał, wstąpił na kanapę, siedzi po lewicy Krula, z której przyjdzie orać lewaków. Wierzę w Wolny Rynek, Niewidzialną Jego Rękę, kuców obcowanie, Unii rozwiązanie, lewaków zaoranie, Wolną Polskę. Amen
#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach