@cysioland: z opisaniem nie byłoby większego kłopotu (nie wszystko wiem nt tej sprawy, ale i tak za dużo, by się wiązać z tą robotą), ale z dowodami byłby największy problem. Jedyny to ewentualne nagrania głosowe, zdjęcia niektórych dokumentów...

Jest co opisywać, to prawda, ale skutki wyjawienia spowodowałyby kompletny r--------l w firmie. Preziowi by włos z głowy nie spadł, ale pół firmy poszłoby do wymiany. Nie wspomnę już o tym, że
  • Odpowiedz