@Pietrii: Na razie dostaje to co jadł w poprzednim miejscu (w hodowli, żeby mu tak nagle diety nie zmieniać) - suchą karmę zmieszaną z mokrą karmą dla kota. Będę mu powoli urozmaicać jedzonko.
Jak tylko się trochę do mnie przyzwyczai to będę miziać po brzuszku, na razie zastanawiam się czy mam jeża czy psa bo warczy jak nie wiem! ( ʖ̯)
@Suplement_Diety: popieram, jest dużo ośrodków, które się tym zajmują i odwalają kawał dobrej roboty. Ale tak jak mówisz, istnieją tylko dzięki takiemu wsparciu.

Przykro mi słyszeć, że tak się biedak męczył () Ale na pewno miał u Ciebie dobrą opiekę, więc swoje życie szczęśliwie przeżył!