Powiem trochę o tym czemu porzuciłem zawód kierowcy autobusu po 5 raptem latach i czemu tak w-----a mnie spotykanie się z pracodawcami.

Niedawno powiedziałem adios pewnemu przewoźnikowi ze wschodniej Polski. Bardzo cieszyłem się z tej decyzji, bo dużo mnie nerwów za każdym razem kosztowało bytowanie i obcowanie z tym pracodawcą. Firma z korzeniami końca okresu stalinowskiego, żyjąca jeszcze 10 lat temu zupełnie świetnie. Stosunkowo nowe autosany, a te starsze utrzymywane w dobrym stanie
SPGM1903 - Powiem trochę o tym czemu porzuciłem zawód kierowcy autobusu po 5 raptem l...

źródło: comment_BYMws8inbujB5SXc5dh7jUW0JO8gjrdg.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Internet mnie oszukał. Miałam mieć autobus z Nowego Sadu na Węgry około 1 w nocy i już udałam się na stacje w celu zakupienia biletu, a okazało się, że o tej godzinie nie jedzie stąd kompletnie nic i muszę czekać do 5:40. Siedzę w Maczku z obolałymi nogami po 10h łażenia po mieście i umieram z tęsknoty z domem ;___; #gwiezdnapodrozuje #jestchujowoalestabilnie #byledojutra
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gwiezdna: ja tak raz musialem przesiedziec od 23 do 5 rano, bo o 23 zamykali ostatni bar a o 5 pociag :< siadlem na peronie i przez 6h obserwowalem jakiegos ochroniarza w budce oddalonej o 50m xD dasz rade :)
  • Odpowiedz