Eh... ja nie wiem co z tym moim ubuntu jest nie tak, że raz na jakiś czas łapie zamuł i wydajność mojej pracy spada o 50 procent (proporcjonalnie do wzrostu obciążenia procesora o 50%)

Nie mam porażającego sprzętu, ale te 2gb ramu w laptopie są. Wiem, że procesor jest słaby, ledwie 1,8, więc postanowiłem wymienić unity na coś lżejszego. Chwile temu znów zwolnił, choć w htopie nie widziałem jakiegoś wielkiego zużycia cpu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tl;dr

lubuntu mi zamula, choć mam starego, ale jarego laptopa i nie jest to wina ramu, tylko procka raczej, albo jakiegoś krzywego procesu. Może ktoś miał podobnie?
  • Odpowiedz
hehe, uwielbiam tą mentalność w moim domu :D

Siostra kiedyś ode nie pożyczyła słuchawki - oddała z jedną zepsutą. Okej, można darować, każdy popełnia błędy. Dałem jej jakiś czas później głośniki - z jednej satelitki urwała kabel. Nie no, przesada. Od tego momentu nic jej nie pożyczałem - sami rozumiecie.

W zeszłe wakacje wziąłem jej głośniki do siebie celem zadośćuczynienia i tak jakoś u mnie stały, jej dawałem jak przychodziły do niej koleżanki. Jestem
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach