TytusBytus
TytusBytus
Od jakiegoś czasu rozmyślam na pewien społeczny temat. Sprowokowała mnie do tego głównie relacja z wydarzeń, które spotkały mojego przyjaciela którego znam od podstawówki. I jest to temat który zasadniczo ciągnie się za mną od kiedy pamiętam, choć dopiero od tej akcji zacząłem na to zwracać większa uwagę i faktycznie o tym myśleć...

Ale od początku. O co chodzi? Mianowicie - mój ziomo zdając relację z wakacji na których ostatnio był przykuł moją
1
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
TytusBytus
TytusBytus
@Ytarka: Teza o braku zaufania wydaje się chyba być najbardziej trafna. Choć trochę niezbyt to do mnie na pierwszy rzut oka i ucha pasuje, bo raczej jestem łagodnym człowiekiem i niezbyt zdolnym do czynienia krzywdy innym, a nawet jakbym chciał to jestem na ten moment za mały i za chudy (choć też nie anorektycznie chudym, albo jak n------n, żeby nie było) aby komukolwiek realnie zagrozić (No chyba, że ten temat
1
Ytarka
@TytusBytus: moim zdaniem, ludzie po prostu dzielą się na tych, którzy mają to coś i tych, którzy tego nie mają ¯\(ツ)/¯
To nic czego można się nauczyć, ani wypracować. Chyba pozostaje się z tym pogodzić i skupić na innych skillach.
0