Trzy sprawy na dziś:

1. Mistrzowskie zgaszenie Kozaka przez producenta "Jesteś bogiem". Nie wiem czy ktoś pamięta, ale KNT zarzucał, że film pokazuje nieprawdę, szkaluje jego osobę itd. Manewr z tym, że w filmie postać Kozy jest fikcyjna trochę naciągany (pierwsze skojarzenie to KNT przecież), ale mimo to i tak go kupuję, ale dobiciem było zacytowanie samego Kozaka.

2. Manifest Hokusa. Nie lubię takiego gadania. Długopisy srysy, ale stale winny jest słuchacz. A może
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ike1:

Pewnie, że może się sądzić. Ale też tajemnicą Poliszynela jest jakie były metody ;) I Kozak w ogóle przyczepił się w głównej mierze o mało istotne rzeczy (że nigdy nie posługiwał się wizytówkami albo, że nie zgadzały się lata właściwości wydawniczej), więc moim zdaniem umoczy sprawę po prostu. Szkoda, że nie zacytowali go z tego wywiadu, gdzie powiedział, że zysk dzielił na 3 równe części, jedna dla artysty, druga
  • Odpowiedz
@Ryu: Ale moja niepełnosprawność jest śmieszna i oczekuje że ludzie będą z niej żartować. :) Źle bym się czuł gdyby było inaczej.

A tak naprawdę to nie oni Cię obrażają, tylko Ty sam sobie to robisz. Nie wiesz tego?
  • Odpowiedz