Sepecha
#sepecharecenzuje Zombieland 2: Double Tap

Jak po dziesięciu latach głodówki Matuchna da Wam żryć kotleta, to będzie ów kąsek smakował nieziemsko, choćby i był odgrzewany. Tak samo jest z Zombielandem - Fleischer zostawił nas w poczuciu niedosytu na całą dekadę, a Double Tap jest długo oczekiwanym mięskiem. I powiem jedno - niebo w ziemi!

+Woody Harrelson jako Tallahassee jest niezmiennie przezabawny i znów stanowi najjaśniejszy punkt filmu
+humor - w ogromnej ilości,
4