dziś wybrałem się z różowym na spacer. Idąc ulicą, z daleka dało się dostrzec, jak w naszym kierunku zmierza dżips ( #cyganie
). Spojrzał się na mnie, po czym przeszedł koło nas, splunął siarczyście i i rzekł do mnie "Ty k---o", po czym szybko oddalił się w sobie znanym kierunku.
Nigdy nic do nich nie miałem, jednak sami proszą się o guza... Gdybym nie był z #rozowypasek to pewnie bym mu wpier#ol spuścił... Drażni mnie coś takiego, nic mu nie robisz, idziesz spokojnie, a ten już się na Ciebie rzuca. Bo co, w kapturze byłem na głowie? Zawsze sądziłem, że to podejście do nich jest przesadzone, jednak obecnie sądzę, że trzeba z nimi zrobić porządek.
Po
). Spojrzał się na mnie, po czym przeszedł koło nas, splunął siarczyście i i rzekł do mnie "Ty k---o", po czym szybko oddalił się w sobie znanym kierunku.
Nigdy nic do nich nie miałem, jednak sami proszą się o guza... Gdybym nie był z #rozowypasek to pewnie bym mu wpier#ol spuścił... Drażni mnie coś takiego, nic mu nie robisz, idziesz spokojnie, a ten już się na Ciebie rzuca. Bo co, w kapturze byłem na głowie? Zawsze sądziłem, że to podejście do nich jest przesadzone, jednak obecnie sądzę, że trzeba z nimi zrobić porządek.
Po


Jak już pisałem #januszsasiad posiada psa. Zwykły wyżeł śmietnikowy.
Ja również mam psa na.przechowanie -remont u rodziców, a piesek strasznie się boi wiertarki itd. Więc przygarnelismy pieska. Ma 15 lat. Ale nadal jest sprawny. Słuch tylko nie ten i zaczynają się problemy z oczami. Ale nie o moim psie miało być.
Idąc z naszym psem na spacer (smycz, kaganiec) zaatakował nas kundel Janusza. Je*any biegał po podwórku bez obroży. #grazynabolidupa w tym czasie cięła jakieś gałęzie. Gdzie tam ruszyć dupe po swojego kundla. Dopiero solidny but ostudził agresora.
Nasz piesek ugryziony w nogę, troszkę kuleje. Ale mu już przechodzi. Oczywiście żadnego przepraszam czy zainteresowania ze strony bolidupów.
Dziś spacerując z pieskiem widziałem krzywe spojrzenia w moją stronę. Coś czuję, że zaczyna się konflikt sąsiedzki.