Coś mało ekspertów ostatnio, więc muszę zapytać:
Jestem przewlekle chory na covida.
Nie mam pojęcia, gdzie się mogłem zarazić.
Zaatakowała mnie chyba najgorsza z najgorszych mutacji, bo trwa to już ponad 2 lata i kompletnie nie widać poprawy.
Nie smarkam, nie mam gorączki, żadnych bóli czy zawrotów głowy, ba, nawet żaden mięsień mnie nie boli. Zapachy wyczuwam normalnie, co jest strasznie dokuczliwe w niektórych miejscach. Nie męczę się szybciej, normalnie mogę biegać czy jeździć na rowerze.
Jestem przewlekle chory na covida.
Nie mam pojęcia, gdzie się mogłem zarazić.
Zaatakowała mnie chyba najgorsza z najgorszych mutacji, bo trwa to już ponad 2 lata i kompletnie nie widać poprawy.
Nie smarkam, nie mam gorączki, żadnych bóli czy zawrotów głowy, ba, nawet żaden mięsień mnie nie boli. Zapachy wyczuwam normalnie, co jest strasznie dokuczliwe w niektórych miejscach. Nie męczę się szybciej, normalnie mogę biegać czy jeździć na rowerze.
Do sedna. W czym problem?