Poniżej wesoła przygoda mojego kuzyna z wycieczki do Skandynawii:
Byłem na szwedzkiej wycieczce promem, to było jakoś w zeszłoroczne wakacje. Zmieniłem klimat, więc mój organizm miał jakiś czas do przystosowania się; przez cały tydzień pobytu na północy nie wypróżniłem się ani razu. Niestety, to był najgorszy dzień całej wycieczki. Nadeszła ta wiekopomna chwila, w której musiałem uwolnić barabasza. Po wszystkim nie dało się spuścić wody - cholerna spłuczka działała, lecz strumień wody
@susuke15: Miałem szansę by to oglądać ale opcja spaceru po lesie okazała się bardziej kusząca. Wyniosłem z lasu pół worka śmieci i poczułem że dobrze zrobiłem.
#fff