Mniej więcej tak czuję się po wczorajszym wieczornym nadrobieniu odcinków 16-18 serii Fate/stay night - Unlimited Blade Works. Niektórzy twierdzą, że mało walki, ale tam wolę te ich przemówienia o ideałach, bo dobrze skręcają fabułę. Moim zdaniem porównanie sytuacji Archera z Saber sprawia, że historia drugiej postaci wypada dużo bardziej przekonująco niż w oryginalnej serii, opartej na zakończeniu królowej (gdzie był mdły romans i zniżenie bohaterki do głupiej
@kinky_savage: Wiem, wiem, tylko twórcy profesjonalnie nazwali to "2nd Season", więc trzymam się profesjonalnej terminologii ( ͡°͜ʖ͡°)
Z tą akcją w tym "drugim sezonie" też tak różnie, bo wszystkie walki teraz wyglądają o tak: monolog postaci, nagle rusza na przeciwnika, ciach, on na to "nigdy mnie nie zabijesz, mwahaha", ciach ciach, "a właśnie, że cię zabiję!", ciach ciach, "przestań mnie bawić, pamiętasz jak było
Najnowszy odcinek sprostał wymaganiom. Nie pomyślałbym że w anime zrobią tą walkę lepiej niż w VN, a jednak UFO potrafi dokonać cudu, co prawda po rozłożeniu na blisko cały odcinek ale jednak. Do tego dochodzi 8 już chyba 'oficjalna' wersja emiyi i prawdopodobnie ostatnia. I scena z Shinjim. Czego chcieć więcej. #anime #fate
@nototaku: Patrząc na to z tej perpektywy to tak (Jedynym wyjątkiem byłyby chyba walki w "akayashibito, Majikoi S i w Demonbane o tam jako w vn to nie tylko pokaz slajdów ale też animacja) Chodziło mi o sam opis i wyobrażenie sobie tej walki. Co o monologu Shirou to bez przesady jego monologi dobijały jedynie w Night, UBW i HF nie był tak nudny