Blanck Mass - Love Is a Parasite

Przesada. To słowo chyba najlepiej charakteryzuje nową płytę Benjamin John Power z Fuck Buttons, znanego też pod pseudonimem Blanck Mass. Co ciekawe, możemy ją rozpatrywać zarówno pod kątem pozytywnym, jak i negatywnym.

Jeśli pamiętacie jego poprzednie wydawnictwa, to nie będziecie specjalnie zaskoczeni. W dalszym ciągu głównym tematem jest electro-industrial, zmieniło się nieco środowisko, w którym się on znajduje. Blanck Mass wyszedł bowiem z "piwnicy", nie eksploruje już
user48736353001 - Blanck Mass - Love Is a Parasite

Przesada. To słowo chyba najlep...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@norivtoset: Może faktycznie wokale by trochę pomogły w końcowym odbiorze? Patrząc w kontekście rozwoju muzycznego BM, na następnym wydawnictwie będzie ich więcej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do The Body+Unfirom to widziałem, na razie jeszcze nie słuchałem, ale pewnie sprawdzę, ich poprzednie kollabo było całkiem w pytę.
  • Odpowiedz
@Splamiony: polecam, jest sporo dobrych kapel i oczywiscie sporo mega srednich: polecam od siebie na poczatek Aslan Faction, Tactical Sekt, Suicide Commando, Grendel, Hocico, Asphyxia i Unter Null
  • Odpowiedz
@dracul: industrial dance wygląda najgorzej tak jak cala stylowa cyber gotow - nie zmienia to faktu ze muza zajebista. Mialem przyjemność być kilka razy w Londynie na imprezie w klimacie: Slimelights (dość znana biba), gdzie sa 3 sale/ parkiety. Ochrona na początku krzywo na mnie patrzała bo trochę odstawałem z łysą głową, martensami itp. ale po krótkiej przepytce z kapel placilem 7 funtow za wejscie i bawilem sie bardzo dobrze
  • Odpowiedz