Zdecydowałem się zakończyć post - oryginalnie miał być do niedzieli - z tytułu dosyć nagłego spadku samopoczucia i powrotu głodu (który jest jasnym sygnałem, że trzeba kończyć). W sumie 93h bez płynów, 82h bez jedzenia (jeśli nie licząc Eucharystii - 99h).
Bardzo ciekawe doświadczenie. Teraz wiem, dlaczego rozmaici guru nie rekomendują suchego postu powyżej 3 dni. Przez pierwsze trzy jest OK, potem zaczyna się sypać, a ja nie robię tego, żeby się
Bardzo ciekawe doświadczenie. Teraz wiem, dlaczego rozmaici guru nie rekomendują suchego postu powyżej 3 dni. Przez pierwsze trzy jest OK, potem zaczyna się sypać, a ja nie robię tego, żeby się


