@Patryg80: Ciężko porównać czołg do działa samobieżnego, chociaż pod koniec wojny i tak pełniły praktycznie tę samą rolę, ale "Tiger II" był lepszy pod względem uniwersalności użycia - jak to czołg - no i przede wszystkim miał mniejszą masę i trochę bardziej kompaktowe wymiary, a w sumie był nieco mniej awaryjny niż "Jagdtiger", chociaż oba pojazdy psuły się na potęgę. Co do armaty, to 12,8-cm-PaK 44 L/55 miał co prawda
  • Odpowiedz
@Patryg80: niedopracowany, przez co ogromnie awaryjny, drogi w produkcji oraz czaso i materiałochłonny. Poza tym powstał za późno i w zbyt malej ilości żeby mieć jakikolwiek wpływ na przebieg wojny.
  • Odpowiedz
zawsze ale to zawsze gdy mowa o K-1 mam przed oczami ten obrazek. Masz ogromną wiedzę, w zależności od źródeł podaje się różne pochodzenie tego zdjęcia. Najczęściej Stalingrad. Druga sprawa Bitwa o Krasnogwardiejsk i czołg Kołobanowa. Po bitwie załoga czołgu naliczyła 135 śladów po trafieniach w pancerz swojej maszyny, żaden pocisk jednak go nie przebił. Miełm okres gdzie grałem w WOT, KW-1 i 2 wytrzymałe ale powolne i potężne działa.
Nie mniej
benyrbh - zawsze ale to zawsze gdy mowa o K-1 mam przed oczami ten obrazek. Masz ogro...

źródło: comment_161130620145qWvCi3c1rHBudhg4IA54.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@benyrbh: a to moze chodzi o historie opowiedziana przez gen. Erharda Rausa?
On dowodzil 6 Dywizja Pancerna i opowiadal, jak to w Bitwie pod Rosieniami pojedynczy KW-1 (niektorzy mowili, ze KW-2) przedarl sie przez linie niemieckie (niszczac kolumne ciezarowek z zaopatrzeniem), ustawil na bardzo strategicznym skrzyzowaniu i... najpier rozbil 4 dziala 50mm z batalionu przeciwczolgowego 6 Dywizji Pancernej (pomimo ze sam oberwal, ale zadne trafienie nie przebilo pancerza).
Kolejnych kilka
  • Odpowiedz