Pod koniec lutego odwiedziliśmy Neapol, by łyknąć pierwsze promienie wiosennego słońca w Europie, momentami było całkiem ciepło ale polecieliśmy tam głównie dla pięknych zabytków, najlepszej kawy i świetnej pizzy. Właściwie dla neapolitańskiej kuchni, bo to nie sama pizza a też świetne owoce morza i dziwne smaki jak chociażby trippa. Zaskoczył nas kult Diego Maradony, którego ślady widać na każdym kroku.
Zapraszamy do tego znaleziska i wykopek.
Neapol


















