✨ Obserwuj #mirkoanonim
Drogie mirki, strasznie się ostatnio zapuściłem i nawet nie wiem jak cokolwiek ruszyć. Męczę się po wejściu na drugie piętro, a po przeniesieniu cięższych rzeczy z auta (20m), przystanku autobusowego (200m) czy paczkomatu (600m) do domu mam wrażenie jakbym zaraz miał zejść na zawał. Próbowałem tych słynnych spacerów na poprawę kondycji, ale praktycznie nic one nie dają, biegać się boję ze względu na masę (140 kg/185 cm). Nie
Drogie mirki, strasznie się ostatnio zapuściłem i nawet nie wiem jak cokolwiek ruszyć. Męczę się po wejściu na drugie piętro, a po przeniesieniu cięższych rzeczy z auta (20m), przystanku autobusowego (200m) czy paczkomatu (600m) do domu mam wrażenie jakbym zaraz miał zejść na zawał. Próbowałem tych słynnych spacerów na poprawę kondycji, ale praktycznie nic one nie dają, biegać się boję ze względu na masę (140 kg/185 cm). Nie



@mirko_anonim: Nic nie dają, bo najpierw trzeba przynajmniej tą godzinę dziennie wyłazić i to musi stać się codzienny nawyk.
I nie bujaj, i tak ten czas zmarnujesz na wykopie albo oglądając jutuba i nawet nie zauważasz ile go marnujesz - musisz chodzenie zacząć traktować jako hobby, wrzucić coś sobie na słuchawki w trakcie np. jakieś podkasty o oszczędzaniu