#deathnote #film #netflix
Tak narzekałem na casting, ale to nie on był najgorszy, najgorszy okazał się scenariusz. Murzyn grający L był paradoksalnie najbliższy oryginałowi, ale zepsuli drugą połowę gdy okazało się, że filmowy L traci nad sobą całkowicie kontrolę i niczym typowy glina ściga Lighta chcąc go zabić xD Mangowy L traktował wszystko z mocnym dystansem jako pewnego rodzaju grę. Light w tym filmie to jakieś nieporozumienie. Ani nie jest przystojny, ani
Death Note od Netlixa

Pierwsza połowa jest po prostu okej (trochę zbyt młodzieżowa, Light jest 16 latkiem z USA, powiedzmy, że to wytłumaczenie), ale ogólnie to mamy motyw Kiry Boga, tego czy to na pewno moralne etc., motywacje bohaterów są zarysowane na początku, więc historię da się śledzić bez większej ilości facepalmów.
Później jest druga połowa, gdzie mamy 50 zwrotów akcji (jak w finale anime XD) każdy każdego przechytrza, każdy wie kto
@Ceizar: spoilery
-
L rozkminia w moment ze to Light, w najbanalniejszy sposob.
Notatnik kontroluje nieozywione przedmioty (karuzela, kartka).
Misa to jakis #!$%@? villain.
Light bardziej przypomina rozkapryszonego nastolatka, niz swoj genialny pierwowzor z anime.
L troche za duzo emocji, w anime byl niemal autystyczny.
Wlasciwie nie ma pojedynku L vs Light, jest jedna scena w knajpie, gdzie Light mu wlasciwie mowi ze jest Kira.
+
Murzyn niezle gral biorac pod
@Ceizar: noooo, wiesz jak, L idzie all in
Wiem ze jestes Kira
no co ty...
patrz, tak wygladam bez chusty
nie wiem stary o czym mowisz
|*light wstaje i ma wychodzic*|
|*zatrzymuje sie*|
a jakbym byl to co ?( ͡ ͜ʖ ͡)

w filmie zero tzw mind games, a to byl caly urok anime ;/
Ok film obejrzany.
Dla mnie ten film nie jest aż tak zły jak uważają krytycy na metacritic, ale leży w 2 płaszczyznach scenariusza pełnego dziur fabularnych i postaci na czele z Lightem i jego Ojcem. L jest spoko, ale może to dlatego, że lubię Keitha Stanfielda i moim zdaniem dał radę. Mia też jest spoko, a zwłaszcza pod koniec no i jest bardzo #ladnapani. Wizualnie film wygląda świetnie, a zwłaszcza gdy
@UszyKatiuszy nie widzialem DN z Netflixa ale nie dawno czytslem opinie gdzie zagorzaly fan postanowil obejrzec mimo uprzedzen i podobno zarowno Kir jak i L nie sa geniuszami, brakuje ich intelektualnej rozgrywki...
Po takim opisie stwierdzilem ze DN zostal obdarty z "duszy"
@UszyKatiuszy: Light który w anime jest prymusem i mega popularnym gościem tutaj jest jakimś edgy kidem, L który jest ekscentrycznym dziwakiem tutaj jest dynamicznym murzynem. W anime Misa jest manipulowana przez Lighta a tu Misa manipuluje lightem :) Co mogło pójść nie tak?

Generalnie reżyser nie rozumiał na czym polegał fenomen mangi i nie był też na tyle odważny by zrobić całkowicie własną historię z notatnikiem śmierci.
Aktualizacja oferty Netflix Polska | Deathnote | 68 tytułów do usunięcia z końcem sierpnia

Nowe tytuły w ofercie Netflix Polska:
+ Chandni Bar (2001) [+napisy] link
+ Colkatay Columbus (2016) [+napisy] link
+ Kaho Naa... Pyaar Hai (2000) [+napisy] link
+ Koi... Mil Gaya (2003) [+napisy] link
+ Mujhse Shaadi Karogi (2004) [+napisy] link
+ Yamla Pagla Deewana (2011) [+napisy] link
+ Krrish 3 (2013) [+napisy] link
+ Krrish (2006) [+napisy] link
Pobierz
źródło: comment_JZZFXSM9Njy65L4dt1Mr0TdqZmW4zTwP.jpg
Kiedy chwilę temu dowiedziałem się że Netflix zabrał się za ekranizację Death Note'a,
(nieogary klikają tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=0SiyGOyAlW4)
postanowiłem że tak jak w przypadku Walking Deada czy Kaznodziei, koniecznie trzeba ogarnąć materiał źródłowy przed premierą. Udało mi się skończyć w samą porę (premiera pojutrze) i muszę przyznać że warto było ogarnąć całość, nawet jeśli dotychczas miało się do czynienia wyłącznie z amerykańskimi komiksami i nawet jeśli hejtuje się wszystko co azjatyckie ( ͡
Fani #deathnote - #anime pewnie już widzieli trailer nowego filmu od #netflix
Ten krótki trailer już utwierdza mnie w przekonaniu, w którym tkwiłem od pierwszych informacji, że powstanie film.
Będzie to gówno. I nie, nie dlatego, że "L" jest czarny. Już walić to. Zobaczcie, ile w tym krótkim fragmencie, pozmieniali wydarzeń. Jak bardzo zdaje się to być beznadziejne.

Po #!$%@? robić ekranizacje anime fantasy? Im to nie wychodzi. Ghost in the shell