Jadąc samochodem sączyła się nowa płyta Daftów. Nagle wylosował się Giorgio, nie miałem na niego ochoty więc sięgnąłem ręką i chciałem włączyć Instant Crush, kiedy to nagle ręka małżonki powędrowała szybkim ruchem przytrzymując moją rękę i zdołałem usłyszeć tylko drobny szept: "Zostaw, lubię".

Jestem z szanownej Małżonki cholernie dumny.

#daftpunk #daftpunk10na10
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hackf: nie o to chodzi, po prostu oceniasz tę płytę przez pryzmat poprzednich - jak choćby Discovery. Teraz jest inaczej, można powiedzieć że Daft Punk się zmienił jak parę lat temu Chylińska. Oczywiście szanuję Twoją ocenę i jak najbardziej rozumiem, sam się zawiodłem bo zabrakło mi mocnych brzmień, ale płytę uważam za świetną, bo dobry easy listening jest dobry ;)
  • Odpowiedz