• 0
@Spojrzenie_1000_i_jednej_szpary: Dzięki za dopisanie dalszych losów hrabiego.

Zaraz znowu komuniści i ich sympatycy będą twierdzić że sowieci i ich polscy kolaboranci z pzpr są mniej zbrodniczy od hitlerowskich socjalistów


Nie no, myślę że podobne opinie to można spotkać na r/ussr, raczej nie na wykopie. Myślę, że w polskiej świadomości wciąż pamiętamy coś co sporo naszych dziadków powtarzało - Niemcy byli źli, ale ruscy jeszcze gorsi.
  • Odpowiedz
@NihiIist: Niemcy jednak w jakimś stopniu byli jeszcze gorsi w eksterminowaniu Polaków, Żydów i innych za rasę i z taką ich niemiecką dokładnością. W przypadku Sowietów są spisane świadectwa ich zbrodni. Z Niemcami jest ten problem, że jak zabijali, to na taką skalę, że już nawet nie było komu spisać i przekazać tych wspomnień. Mieli nawet plany, że do któregoś tam roku chyba 1980r pozbędą się ostatniego Polaka, a jakichś
  • Odpowiedz
  • 1
Ciekawostka

Wśród licznych felietonów numeru znalazł się barwny portret pięciu najbogatszych ludzi ówczesnej Anglii, opisujący nie tyle ich majątki, co osobliwe upodobania. Joseph Rank, syn ubogiego młynarza, zarobił w czasie wojny dwa miliony funtów i głosił zasadę: "ile tylko można -zdobywać, ile tylko można - oszczędzać, ile tylko można - wydawać", w tej właśnie kolejności. Lord Rothermere, prawdziwym nazwiskiem Harold Harmsworth, właściciel wielkiego koncernu prasowego, jako swój ulubiony sport wskazywał wypisywanie pięciotysięcznofuntowych
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Anomalocaracid: tak samo można napisać że NSDAP to nie prawica tylko nazizm. Jak już zostajemy w podziale lewica/prawica do dzisiaj, to nie widzę problemu we wpisaniu ruchów z XX wieku w ten podział
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostki

Proces sądowy w Warszawie: przed pierwszą wojną światową wiedeński lekarz prof. Otto Kurth leczył ciężko chorego ziemianina Wacława Biernackiego, który w podzięce obiecał mu 5000 rubli, jeśli przeżyje dziesięć lat, i kolejne 10 000, jeśli dożyje dwudziestu. Pacjent wyzdrowiał, wybuchła wojna, a z biegiem lat zapomniał zarówno o chorobie, jak i o obietnicy. Kiedy po dwudziestu latach profesor przypomniał się listownie, upominając się o pieniądze, Biernacki odpisał uprzejmie, że nigdy nie
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostka

Farmakologiczne pompowanie wzrostu: recepta na 36 centymetrów

Dodatek Kuryer Lekarski opisuje posiedzenie wiedeńskiego Towarzystwa Lekarskiego poświęcone pobudzaniu wzrostu człowieka hormonami. Punktem wyjścia jest wspomnienie noblisty Juliusa Wagnera-Jaurega, który około 1901 roku na wyspie Krk prowadził masowy eksperyment, podając miejscowym karłom darmowe pastylki ze sproszkowaną tarczycą. Efekty bywały spektakularne, ale eksperyment trzeba było przerwać, bo mieszkańcy się zbuntowali: rozeszła się plotka, że rząd chce ich pod pozorem leczenia po prostu wytruć, bo
  • Odpowiedz
Ilustrowany Kuryer Codzienny, R. XXVII, nr 194 — Kraków, wtorek 14 lipca 1936
Link do źródła

Układ austriacko-niemiecki z 11 lipca 1936: Wiedeń i Berlin podają sobie ręce

11 lipca 1936 roku w Wiedniu podpisano układ między Niemcami a Austrią, który IKC opisuje na kilku pierwszych stronach z ogromną obszernością, cytując reakcje prasy w Wiedniu, Berlinie, Rzymie, Paryżu, Londynie i Warszawie. Układ przewidywał uznanie przez Niemcy pełnej suwerenności Austrii w zamian za to, że Austria
NihiIist - Ilustrowany Kuryer Codzienny, R. XXVII, nr 194 — Kraków, wtorek 14 lipca 1...

źródło: image

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Ciekawostka

Ujawnione przypadkiem, za sprawą wystąpienia radiowego jednego z pracowników, zarobki Henry'ego Forda: w ciągu 33 lat pracy w Detroit sprzedał on 24,5 miliona samochodów i części za sumę 2 miliardy 590 milionów funtów, z czego 2 miliardy 421 milionów pochłonęły materiały, płace robotników i podatki, co dawało zysk rzędu 4 funtów na jednym samochodzie. Licząc bardzo z grubsza, uwzględniając inflację funta od 1936 roku (rząd wielkości to mniej więcej 80-krotność), suma
  • Odpowiedz
Ilustrowany Kuryer Codzienny, R. XXVII, nr 193 — Kraków, poniedziałek 13 lipca 1936

Link do źródła

Proces adw. Hofmokl-Ostrowskiego: czy Marszałek Piłsudski wiedział coś o Berezie?

Sąd
NihiIist - Ilustrowany Kuryer Codzienny, R. XXVII, nr 193 — Kraków, poniedziałek 13 l...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Ciekawostka

Tinder lat 30 ciąg dalszy: "WŁAŚCICIEL REALNOŚCI w Polskiej Rivierze, przystojny, lat 27, bez nałogów, poślubi Panią, która odda mu do wyłącznej dyspozycji 100.000 zł", "URZĘDNIK, lat 30, bez nałogów... poślubi Panią, która odda mu do wyłącznej dyspozycji 50.000 zł i umożliwi przeniesienie na wyższe stanowisko", czy "WDOWIEC, lat 52, właściciel dobrze prosperującego interesu przemysłowo-handlowego wartości 500.000 zł... poszukuje wspólniczki z gotówką na powiększenie interesu. Małżeństwo niewykluczone".

Bonus, ogłoszenie wciśnięte bez
  • Odpowiedz
  • 1
Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz - jest nagroda pół miliona polskich złotych dla człowieka, który wskaże cień dowodu że Marszałek Piłsudski wiedział o Berezie Kartuskiej. Po prostu nie wiedział. Jest nawet taka wypowiedź Becka, on powiedział do swojego adiutanta: "zrobiłem coś strasznego, ale imię Piłsudskiego pozostanie nieskalane".
NihiIist - Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz - jest nagroda pół miliona po...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostka

W Górnym Egipcie dwaj stróże pokłócili się o prawo do dwóch palm daktylowych. Za każdym z nich stanęła jego rodzina fellachów, a potem mieszkańcy dwóch całych wsi, aż w końcu do bójki na kołki, noże i b--ń palną przystąpiło 200 osób. Policja musiała siłą rozdzielać walczących - czterech fellachów zginęło, dwudziestu odniosło ciężkie rany.
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostka

W dodatku "Kuryer Kobiecy" opisano nowy zawód, jaki pojawił się w Anglii w czasach kryzysu: "psią guwernantkę". Zubożałe panie ze średnich sfer opiekują się pieskami zamożnych Angielek, czeszą je, kąpią, karmią według przepisów weterynarza i wyprowadzają na spacery do Hyde Parku, dbając nawet o to, by pupilek "nie tracił linji" i "dobierał sobie odpowiednie towarzystwo". Niektóre panie z Londynu wynajmują jedną guwernantkę na spółkę z sąsiadką.

Widzicie - posiadanie psiecka jest starsze niż
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawie też się czytało artykuł pochwalny Rydza-Śmigłego, laurka niczym słynny materiał TVP na cześć Andrzeja.

Był to reportaż z uroczystości przy kopcu Michała Pyrza w Nowosielcach, gazeta z patosem opisuje gen. Rydza-Śmigłego, świeżo mianowanego Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych po śmierci Piłsudskiego, jako tego który "nie zapomniał ani na moment, że stanął pod kopcem, jako pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej". Trzy lata później ten sam "pierwszy żołnierz" wyda po klęsce wrześniowej rozkaz o wycofaniu się
  • Odpowiedz
  • 1
Ciekawostka

Latem 1936 r. Francję ogarnęła fala strajków, która dotarła nawet do załogi łodzi ratunkowej przy moście St. Michel w Paryżu. Ewentualnych samobójców ostrzegał napis: „Nie rzucać się do Sekwany. Załoga łodzi ratunkowej strajkuje!".

Gazeta donosi też, że w Kliwicach pod Puławami trzy podejrzewane o wściekliznę psy napadły podczas śniadania na dzieci z kolonii letniej i pogryzły aż 35 z nich — wszystkie trzeba było poddać leczeniu surowicą.
Szkoda że nie mieli
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostka

Pomyłka francuskiej prasy - Czesi nakręcili film o zbójniku tatrzańskim Janosiku, z wyraźną tendencją antywęgierską, bo w filmie złymi postaciami są węgierscy żandarmi z charakterystycznymi kogucimi pióropuszami na czapkach. Zdjęcia z filmu trafiły do Francji jako materiał prasowy, gdzie jeden z poważnych dzienników opublikował je z podpisem, że przedstawiają włoskich żołnierzy rozpędzających abisyńskich łupieżców w Addis Abebie. Węgierscy żandarmi zostali wzięci za włoskich bersalierów, a Janosik z kamratami za abisyńskich rabusiów. Tutaj
  • Odpowiedz
  • 0
Ciekawostki

Warszawski korespondent opisuje aferę "tybetańskiego lekarza" grasującego przez kilka lat pod Warszawą. Niejaki "dr Stanisław Zakrzewski" prowadził w Wawrze, a potem w Międzyszynie, lecznicę, opowiadając pacjentom, że był nadwornym lekarzem cara Mikołaja II, ale przepędził go sam Rasputin, po czym uciekł do Tybetu, gdzie na "Górze Trędowatych" poznał tajniki cudownego leczenia ziołami. Pobierał honoraria sięgające kilku tysięcy złotych, a od niezamożnych pacjentów żądał 10 złotych "na koszta korespondencji z Tybetem", po czym
  • Odpowiedz