Niedawno dostalem zlecenie odrestaurowania blatu stolu. Niestety, blat nienadawal sie absolutnie do niczego, wiec postanowilem, ze zaprojektuje i wykonam nowy. Klient w tym wypadku siostra chciala by nowy, tak samo jak stary skladal sie z trzech czesci, ze wzgledu na oszczednosc miejsca (oszczednosc to 50cm). Moim zdaniem szkoda, ale nasz klient nasz pan. Zrobilem jak sobie zyczyla.
Sam blat wykonalem z mlodego drewna sosnowego, ramke rowniez z tym, ze to stare drewno.
Sam blat wykonalem z mlodego drewna sosnowego, ramke rowniez z tym, ze to stare drewno.












Po niektórych szczegółach bym się spierał. To tak teraz uczą zawodu?