#autobusowestory #coolstory #truestory
Jadę sobie dzisiaj z mamuśką autobusem, wyjątkowo, bo samochód oddała, żeby klocki itp. powymieniali.
Najpierw kulturalnie wsiadamy do autobusu przy samej pętli, także miejsce dla mamuśki bez problemu. A co ważne - mama z okazji jej choroby na stałe ma trzecią nogę, tzn. kulę.
A
Jadę sobie dzisiaj z mamuśką autobusem, wyjątkowo, bo samochód oddała, żeby klocki itp. powymieniali.
Najpierw kulturalnie wsiadamy do autobusu przy samej pętli, także miejsce dla mamuśki bez problemu. A co ważne - mama z okazji jej choroby na stałe ma trzecią nogę, tzn. kulę.
A



Wtf, mój niebieski pasek wracał ode mnie do domu, doczłapał się na autobus, wsiadł do niego. Nagle z uliczki prowadzącej z lasku wybiegł jakiś karczek i zaczął gołymi rękami n---------ć w drzwi autobusu z tyłu (już zamknięte) tak, że wytłukł szyby w obydwu skrzydłach + tę małą szybkę na samym końcu przegubowego. O.o
Co ci ludzie mają w głowach, j-----e.
a zawsze miałam moją okolicę za spokojną.:/