Od jakiegoś czasu mam nawrót nałogu alkoholowego. Próbuje zapijać traumy, ale wiadomo do czego to prowadzi.
Robię okresy abstynencji, ale przychodzi głód alkoholowy, którego nie tyle nie potrafię powstrzymać, co nie mam hamulca ("wszystko jest dobrze, wypije tylko dziś i wcale nie skończy się to cugiem" - co nie jest prawdą). Zauważyłem jednak, że odkąd pamiętam chroni mnie strach przed konsekwencjami i cierpieniem. Myślę nad #anticol w formie tabletek. Wiem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie macie doświadczenia?

@robert-kuzba: zaskakująco pozytywne, też tkwiłem w podobnym stanie po trudnym przeżyciu. Anticol daje mi pewnego rodzaju spokój, gdy wiem że nie mogę głód tak nie męczy ale to tylko uniki. Z traumą trzeba się zmierzyć na terapii
  • Odpowiedz